Zakładki:
A.s.t.r.o.
S.p.o.ł.e.c.z.n.o.ś.c.i.
Z.n.a.j.o.m.i.
|
wtorek, 27 lutego 2007
pięć faktów o antyqjonie
- Zwykle gdy antyqjon ma do zrobienia jakiś projekt czy pracę, zabiera się za to z wielkim entuzjazmem. Po jakimś czasie jednak, na ogół niedługim, przechodzi mu to całkowicie i tym oto sposobem zostawia za sobą wiele niedokończonych spraw.
- Stara się pocieszać wszystkich smęcących znajomych, niekiedy uszczęśliwiać na siłę. Pewnie liczy na wzajemność gdy sam będzie potrzebował otuchy (a całkiem często potrzebuje).
- Lubi długie spacery, niezależnie od pogody. I chodzi mu o naprawdę długie, na drugi koniec miasta. Staje wtedy przed jednym z bloków, patrzy na pewien balkon i łudzi się że zobaczy Kogoś...
- Ceni sobie słowa Jacka Kaczmarskiego, choć rozumie zawartą w nich ironię.
Wierzyłem szczerze w wieczne prawo baśni,
Co każe sobie istnieć - dla morału,
Że życie ludzkie samo się wyjaśni
I wola ma jedynie służyć ciału.
Więc nazywałem szczęściem nieodmiennie
To, co zadowoleniem było - z siebie.
I nawet teraz bardzo mi przyjemnie,
Że tak we własnych wątpliwościach grzebię...
- Ma fioła na punkcie dziewczyn noszących okulary. Podoba mu się praktycznie każda okularniczka, często niezależnie od innych cech wyglądu (nie mówiąc o charakterze).
Nie mam zbyt wielu znajomych userów bloxa, więc zapraszam do podobnego wysłowienia się (5 faktów) tych, którzy u mnie czasem goszczą. W gronie zaproszonych znaleźli się:
now playing: In Flames - Metaphor
czwartek, 15 lutego 2007
rozbitkowie w akwarium
rozbitkowie w akwarium.
jedno przylgnęło do szyby, drugie płacze na dnie...
i nikogo.
i jeszcze purpurowe sny.
i jeszcze niespieszne pożegnania.
i jeszcze oczekiwanie na cud.
i już nic.
sobota, 20 stycznia 2007
zmiana pór roku 2
Tak jak kiedyś, słucham znów A Change Of Seasons i marzę by Ktoś tu teraz był obok... Wena na pisanie odeszła... wszystko odchodzi.
poniedziałek, 04 grudnia 2006
patrząc na liście
szczypta zieleni na codzień
rozdaję
tak, za darmo
znajdzie się trochę dla Ciebie
nie pytaj dlaczego
rozdaję i już
moja prywatna zieleń
staje się wspólnym dobrem
jak w komunizmie
tyle że
tam było czerwono
a ja Ci dam
nadzieję
sobota, 18 listopada 2006
bajka o obłędnym rycerzu
W starym zamczysku pewna kobietka,
Z natury swojej zacna wierszokletka,
Pisała w celi na szczycie wieży
Frywolną bajkę o pięknym rycerzu.
"Łomocze coś na zamkowych schodach,
Oto nadchodzi rycerz Urwibroda.
Zgrzyta i chrzęści mu zbroja cała,
Ale kto to taki? Zakuta pała.
Gdy dogramolił się do komnaty,
Postanowił w lżejsze przebrać się szaty.
Nie wiedział jednak nasz dzielny wojak,
Że podglądała go niecna dziewoja.
Chłonęła wzrokiem postać rycerza
Bez zbroi, ni miecza ani puklerza.
Widok ów wzbudził w dziewce zdumienie,
A na jej twarzy zagościł rumieniec.
Chcąc stworzyć okazję do rozmowy,
W akcie odwagi wybiegła z alkowy.
Rycerz oniemiał, zamarł i strwożył,
I stał golutki jak go Pan Bóg stworzył.
Dziewczyna migiem kieckę swą zdarła
I na rycerza bezwstydnie naparła.
Bliskie złączenia były ich ciała,
Gdy Urwibrodzie stanęła... pikawa."
Przerwę w tym miejscu naszej poetce
I o morale wspomnę naprędce.
Bajka jak każda, morał mieć musi,
Słuchajcie więc wszyscy, nawet i głusi.
"Gdy na mężczyznę poluje panna,
Niechaj nie będzie przesadnie zachłanna...
Może to skończyć się niespodzianie
Zgonem kochanka, gdy serce mu stanie."
czwartek, 09 listopada 2006
zmierzch
zamknięto świat
drgania wygasły
zimno objęło nas
tak czule jak nikt
zamknęło w sobie nadzieję
myśli, tęsknota, współczucie
wszystkie w ciszy zastygły
słyszymy tylko echa
ostatniego tchnienia
czekając na sen
sobota, 04 listopada 2006
kot pomiędzy szybami
z dedykacją dla Sabiny i jej kotki :)
kot pomiędzy szybami
wygrzewa się do słońca
i nie obchodzą go
nic a nic
katastrofy
wypadki
wojny
wieści z pierwszych stron gazet
szeleszczących papierem
kot woli szelest liści
jesienią szuka w nich skarbów
metody rozwiązania
kociej zagadki
istnienia
wtorek, 24 października 2006
szaro-żółto
i nie wiadomo jak daleko jeszcze
nie wiadomo kiedy
ale to w końcu nadejdzie
w błyszczących barwach
w łagodnym zarysie
w milczącym spokoju
pstryk...
ktoś mi wyłączył marzenia
nie pamiętajcie o nich
pewnie tak musi być
sobota, 14 października 2006
pusty park
marzenia - złudzenia - wiatr
puste powietrze
pusty park
czekanie - nadzieja - czas
nadal ciemność
nadal brak
przypadek? - niepewność - Ty
ciche myśli
cicho tak
wtorek, 03 października 2006
warto walczyć
Walczysz... wszyscy walczą. O lepsze oceny w szkole, o karierę, sławę, o czyjeś uczucie... Warto jest walczyć - bo a nuż się uda. Optymista stwierdzi wtedy, że tak właśnie planował i tak miało być, a pesymista taki jak ja pewnie powie że to przypadek, choć jednak miły.
Warto walczyć, nawet gdy przed oczami staje Ci cała seria porażek. Nawet jeśli czeka Cię kolejna, to jednak pokażesz ludziom że jesteś silny. Nie można się poddać, bo może już nie być następnej okazji. Dbaj o to, by ta szansa nie znikła, by nie przeciekła Ci między palcami jak dym.
Walcz o marzenia. Po to masz wyobraźnię, żeby marzyć, marzyć... Jasne jest, że niektóre są absurdalne, inne niemożliwe do spełnienia z jakiejś prostej przyczyny. Ale część z nich jest w zasięgu - musisz się starać odnaleźć do nich drogę.
Now playing: Jefferson Airplane - Somebody To Love
|